Auto, które Wam dziś pokażemy jest wyjątkowe a jego największym atutem, głównie dla tych którzy poszukują twardego „żelaza” na wyprawy jest fakt, iż konstrukcyjnie pochodzi wprost z ubiegłego wieku. Bo linia Heavy Duty powstała w 1984 roku od chwili premiery zmieniła się bardzo niewiele. I daje radość z pokonywania bezdroży wszystkim tym, którzy szukają nie luksusu, znakomitego prowadzenia na drodze i automatycznych, terenowych wspomagaczy ale trwałości na co najmniej kilka dziesięcioleci.

 

lc76 carsdubai BLUE2291

 

Historia linii 70 od samego początku nie biegła jedną, ustaloną drogą. Gdy japońscy konstruktorzy zastanawiali się nad wprowadzeniem auta bardziej komfortowego, przyjemnego do jazdy chociażby w Europie, przedsiębiorcy poszukujący trwałych i odpornych w terenie rozwiązań powiedzieli głośnie NIE. Nie potrzebujemy wygód, chcemy auta przede wszystkim prostego i trwałego tak jak dotychczasowy model 40. I tu dochodzimy do źródła fenomenu jakim jest linia 70.

Ten cywilny, na sprężynach, bardziej komfortowy ewoluował w J9, J12, J15 i obecnie J25. Ale linia Heavy Duty trwa w swojej prawie niezmienionej formie do dziś. Nadal to prosta konstrukcja postawiona na ramie i dwóch sztywnych mostach a napęd jest tylko i wyłącznie sztywno dołączany bez międzyosiowego układu różnicowego. Za to fabrycznie możemy otrzymać blokady obu mostów i dodatkowy zbiornik. Nie znaczy to, że żadne zmiany w tym aucie nie zaszły.

2004 – poszerzono rozstaw kół o 95mm

2007 – wprowadzenie do modelu silnika 1VD-FTV (4,5 l V8 z J20) co wymusiło poszerzenie rozstawu kół przednich i rezygnację z wystających błotników (nie zmieniono go do dziś pomimo że motor ten już nie jest z autem oferowany). Auto zyskało wówczas nowy wygląd przodu (lampy, zderzak).

2009 – zrezygnowano z resorów piórowych na przedniej osi (na tylnej mamy je do dziś), zastosowano piasty na 5 śrub z J10, dodano aibagi dla kierowcy i pasażera

2012 – możliwość zamawiania auta wyposażonego w ABS

2024 – na 40-lecie modelu producent wprowadza wiele zmian, w tym nowy wygląd przodu z okrągłymi lampami i wystającymi kierunkowskazami, nawiązującymi do pierwszych 70-tek. Dodatkowo modernizuje gamę silnikową (z oferty wypada V8 i na jego miejsce wprowadzony jest bardziej ekonomiczny motor 2,8 takim jak w Hiluxie). Wnętrze zyskuje nową kierownicę (z Hiluxa, i zegary stylizowane na te pochodzące od pierwowzoru serii czyli Land Cruisera 40.

Nowością jest również wprowadzona po raz pierwszy skrzynia automatyczna.

I w przypadku prezentowanego auta mamy właśnie doczynienia z takim już zmodyfikowanym pojazdem w najbogatszej możliwej wersji wyposażeniowej. Co to oznacza?

Pod maską sprawdzony motor benzynowy z 6 cylindrami w układzie V czyli 4 litrowy 1GR-FE produkowany przez Toyotę od 2002 roku. Do tego automatyczna skrzynia biegów, klimatyzacja z panelem pamiętającym stylistycznie lata 80-te. Ale za to już radio z wyświetlaczem posiadające bezprzewodowy Android Auto i Car Play. Tapicerki skórzane, lodówka w podłokietniku, aktywny tempomat, automatyczne światła, wszystkie szyby elektryczne (automatycznie tylko opuszczana szyba kierowcy), asystentów linii itp. Do tego multifunkcujna kierownicę, asystenta zjazdu, gniazda USC-C do ładowania elektrycznie sterowane lusterka. Lampy ledowe. Pełen wypas.

 

lc76 carsdubai BLUE2315

 

Ale pod zewnętrznym wrażeniu luksusu nadal kryją się rozwiązania rodowodem sięgające lat 80-tych czyli wspomniany już wcześniej panel klimatyzacji, fotele sterowane ręcznie, antenkę teleskopową wyciąganą „z palca”, kasetowe klameczki z zamkami „jak w maluchu”, hak militarny zamiast powszechnego u nas kulowego.

Jednak pomimo wszystko, tych „wodotrysków” to nadal auto o surowym i roboczym charakterze. Mamy wiec tu ramę i dwa sztywne mosty z możliwością dołączenia napędu tylko na stałe (bez centralnego mechanizmu różnicowego) za to z dwoma blokadami. Militarny hak, reduktor załączany „po staremu” wajchą, wyciągarkę, sprzęgiełka w piastach przednich z możliwością zblokowania. Fabryczny snorkel.

 

lc76 carsdubai BLUE2294

 

Jak auto sprawuje się na drodze?

Trzeba przyznać, że czuć iż jest to nowy samochód, z nie wytłuczonym zawieszeniem, prowadzący się po czarnym pewnie, bez myszkowania. Osobną kwestią jest niemożność używania napędu 4x4 w takiej sytuacji (brak międzyosiowego układu różnicowego). Stały napęd na tył to też więcej stresu przy jeździe na śliskich nawierzchniach zimą co akurat w przypadku opisywanego auta rozwiązuje wyposażenie go w układ stabilizacji toru jazdy (można go wyłączyć, żeby nie przeszkadzał w trenie). Inną kwestią jest twarde zawiedzenie. To auto przygotowane jest do pokonywania przeszkód terenowych oraz wożenia większych ładunków. Na nierównościach podskakuje więc jak piłeczka pomimo iż na tylnej osi zastosowano mniej i cieńsze pióra aby poprawić komfort autu z osobową przecież karoserią.

W terenie

To co czyni ta konstrukcję tak przydatną na bezdrożach to zastosowany sztywny most na przedniej osi. Dlaczego? Sam wielokrotnie tego doświadczyłem w swojej Toyocie Hilux – wystarczy bardziej brutalne spotkanie przedniego koła z przeszkodą i… mamy przestawiona geometrie, z kierownica już skręconą przy jeździe na wprost. Cała konstrukcja wymyślona została i od ponad 40-lat nadal są na nią chętni właśnie ze względu na trwałość tego rozwiązania.

Cena

Przy obecnie wysokim kursie USD, kosztów sprowadzania i opłacenia podatków niestety zakup tego w sumie prostego auta to dosyć spory wydatek porównywalny z ceną nowego Land Cruisera 250 polskim salonie. Czy to dużo? I tak i nie. Otrzymujemy przecież zupełnie nowy samochód, który zwykle kupujemy nie na rok czy do końca leasingu ale dla wielu jest to auto na całe życie.

Dziekujemy firmie CARSDUBAI za udostępnienie auta do testów.

 

Tekst i zdjęcia: Ireneusz Rek, Bluephoto.pl